Dorota Bojdo

Blog: mega zmiana

megazmiana.blogspot.com/

O mnie
Schowana gdzieś w rytmie codziennych dni i obowiązków, pośród małych przyjemności każdego dnia: ciekawej książki, podróży krajoznawczych i ukochanych gór, staram się, by każdy mój dzień był inny i niepodobny do minionego.



Moja wizja tematu miesiąca

Dni są jeszcze długie i ciepłe, mimo powrotów do stałych zajęć, odnajduję czas, by o poranku zatrzymać na krótką chwilę powoli odchodzące lato. Pospiesznie wypita na balkonie przed pracą kawa, w aranżacji jesiennych wrzośców, w promykach jeszcze delikatnie wschodzącego słońca przypomina, niczym rozmarzony, krótki „Pocałunek” Klimta, mieniący się barwami złota, że już niebawem dni będą coraz chłodniejsze. Pora zarzucić na siebie wrzosowy ciepły szal… ubrać się w ukochane barwy złotej jesieni. Czas też zaplanować niemal ostatnie weekendowe wycieczki, przynajmniej nie ma tłumów w górach. Ukochane szlaki górskie o poranku coraz bardziej spowija mgła, dnia też ubywa, a zapach jesieni przemyka miedzy drzewami. Niedawno zatrzymane w kadrze skrawki górskich krajobrazów, teraz mienią się odchodzącymi kolorami lata. Dopóki zbierana zasuszona dzika róża i szałwia uwodzi zapachem, moje wspomnienie lata trwa. Oby jak najdłużej. Chociaż, gdzieś tam podświadomie wiem, że nadchodzi moja ukochana pora roku. Smak szarlotki przywodzi zapach pierwszych tegorocznych zbieranych jabłek, nuta cynamonu rozgrzewa... Wrzesień, czas powrotów i wspomnień, kolejnego lata, które już za nami.



Głosów: 1