Magdalena Łuszczyk

Blog: dahutt

dahutt.blog.pl/

O mnie
Co robią matki na macierzyńskim? Wszystko. I o tym jest blog :)



Moja wizja tematu miesiąca

Za oknem ściana wody, wrzesień znaczy jesień. Taki klimat mamy. Sierpień piękny był, do końca, jeszcze wczoraj złote słońce, długie cienie, lekki wiatr. - Lato było piękne tamtego roku. Upalne, pyszne. – babcia przymykała oczy. Pierwszego września zawsze tak mówiła. – A jakie jabłka, jakie gruszki, wszystko obrodziło. I pszczoły tak brzęczały. Nigdy potem już nie było takich wiśni. A jak my się cieszyliśmy we wrześniu. Bo nie trzeba było iść do szkoły. Po raz pierwszy rodzice się ugięli – tak myśleliśmy – i na cześć tego pięknego lata pozwolili zostać na wsi, nie trzeba było do szkoły, do nauczycieli, co to nie tylko do kąta stawiali czy do oślej ławki sadzali, ale i linijką lali po rękach… Lato było piękne. – do znudzenia, co roku. Tymi samymi słowami, niby mantra, zaklęcie. Babcia nie lubiła szkoły, niemniej, była pierwszą kobietą w rodzinie, która zdała maturę. Matura to było kiedyś coś ważnego. Cały dzień egzaminów, przechodziło się od biurka do biurka, pytania z zakresu całego programu szkolnego. A był to dużo obszerniejszy zakres, niż teraz. Jak zobaczyłam jej świadectwo maturalne – długo płakałam. Wszystkie historie wróciły. Za późno. Babcia już nie opowie, że lato było piękne i złote. Moje dzieci już tego nie usłyszą. Historie mówione giną wraz tymi, którzy je opowiadali. Zostaną te, które zapisano. Jak „Nigdzie w Afryce” Stefanie Zweig. Opowieść o życiu w Afryce. Afryka, dzięki przyjazności tubylców, z perspektywy dziecka jawiła się niczym niekończące się wakacje. To był w końcu ten sam rok. „Nigdzie w Afryce” jest nostalgiczną, ciepłą opowieścią. W sam raz na czas wakacji. Zresztą wyznam, iż rzeczywiście na pierwszy wyjazd z dzieckiem optymistycznie spakowałam książki. Nadmierny był ten optymizm, przyznaję. Jaki był ten sierpień nad Soliną? Piękny, złoty. Tak przynajmniej świadczą zdjęcia. - Ale tylko Gremlinka umieść w kadrze! – przekrzykuję wiatr. - Dlaczego? – koniecznie chce wiedzieć mąż. - Żeby nigdy się nie dowiedziała, jak byliśmy zmęczeni!



Głosów: 1