Żaneta Piątkowska

Blog: Magiczna Mama

magicznamama.pl

O mnie
Mama Mikołaja, wróżka, osoba z dość czarnym humorem



Moja wizja tematu miesiąca

Dzisiaj w popłochu obudziłam się zrywając z łóżka jak za karę. Jeszcze gdzieś w uszach pobrzmiewało mi wakacyjne wspomnienie. A w nim rumor, krzyk, i wiecznie podkrążone oczy. A tu na kalendarzu, hahaha! Pierwszy! Pierwszy września! Cudowna poezja nadchodzącej jesieni. Nie to że dziecko moje kochane idzie do przedszkola, żłobka, czy nie daj szkoły. Ale za oknem leje, od rana sączy się przez szpary w oknach wilgoć. Pada. Ma padać cały dzień, a mi nie chcę się wychodzić! A teraz mam pretekst, haha! Ale jakby tak wspomnieć lato cieplutkie dni… Połowa lipca. 2017. Jedziemy do zoo! Do ogrodu zoologicznego, z moją teściową i szwagrem. I Mikołajem. Przyjechali o godzinie chyba ósmej, o matko… Kiedy moje dziecko zasnęło chyba o drugiej! On jeszcze śpi, podczas kiedy za oknem skwar, a w domu istna masakra. Nie dość że czwarte piętro bez windy, to jeszcze ostatnie, i człowiek zastanawia się czy nie otworzyć sauny. Ale dobra, kupiliśmy bilety on-line bo podobno kolejki we Wrocławiu to coś strasznego, wierzę. Dojechaliśmy, parking 8 złotych za godzinę?! Dobrze że nerki nie chcieli… W ZOO… Zwierzęta śpią, ludzi tyle że ledwie manewrujemy wózkiem. W Afrykanarium moje dziecko zgubiło adidasa. Biegało bez butów, bo niestety, ludzie widzieli na wejściu, ale jak się okazało, ktoś go wziął. Jednego bucika, w rozmiarze 21… No nie wiem, może się przyda. Życzę tego! 120 kilometrów wracaliśmy przez kilka godzin. Zgubiliśmy drogę, a na domiar złego, syn zamiast dać się nakarmić jak człowiek, po prostu mnie użarł, i ani myślał tknąć mleka. Dobrze że nikt nie widział jak jadąc ściągam to mleko ręcznie. Kot był usatysfakcjonowany, bo Mikołaj mlekiem z kubka wzgardził. No cóż. Wrzesień! Słodki wrzesień! Mniej słońca, dłuższe noce! Wspomnij lato we wrześniu.. Nie, ja chyba wolę nie wspominać. Przybywaj słodka jesieni! I teraz już mam wymówkę by nie iść na wielokilometrowe spacery...



Głosów: 1